Przetłumaczyłam dla Was horoskop napisany przez Mistrza Raymonda Lo. Dowiecie się co czeka Was, Wasze firmy i biznes jak również światową gospodarkę.
Rok Węża 2013 - horoskop
Miłego czytania!
piątek, 7 grudnia 2012
Instrukcja obsługi końca świata 2012 :)
Otóż.....koniec świata został odwołany. Nie znaczy to że ogrom żywiołu Wody niesionej wraz z grudniem i Rokiem Smoka przejdzie bezszelestnie....Doczekamy się rekordowych opadów śniegu i deszczu, będzie nam trochę melancholijnie, ale spokojnie, damy radę!
Garść porad jak przetrwać ten czas i wykorzystać go jak najlepiej - znajdziecie na mojej stronie z przepowiedniami Feng Shui
Miłego czytania!
Garść porad jak przetrwać ten czas i wykorzystać go jak najlepiej - znajdziecie na mojej stronie z przepowiedniami Feng Shui
Miłego czytania!
sobota, 10 listopada 2012
Tajemnicza choroba Putina
Ostatnio w mediach możemy przeczytać i usłyszeć o tajemniczej chorobie Putina, a przynajmniej o podejrzeniach że pan prezydent może być chory.
Jeśli spojrzymy na astrologiczny wykres Putina, zobaczymy wiele niepokojących znaków, wskazujących że te doniesienia mogą być niestety prawdziwe....
Krótką analizę Ba Zi (Cztery Filary Przeznaczenia) opisującą tę sprawę, możecie znaleźć na mojej stronie poświęconej konsultacjom Feng Shui i Ba Zi
Zapraszam!
Z kolei w dziale nowości i przepowiedni Feng Shui poczytacie najnowszą prognozę na listopad.
Trzymajcie się cieplutko :o)
Jeśli spojrzymy na astrologiczny wykres Putina, zobaczymy wiele niepokojących znaków, wskazujących że te doniesienia mogą być niestety prawdziwe....
Krótką analizę Ba Zi (Cztery Filary Przeznaczenia) opisującą tę sprawę, możecie znaleźć na mojej stronie poświęconej konsultacjom Feng Shui i Ba Zi
Zapraszam!
Z kolei w dziale nowości i przepowiedni Feng Shui poczytacie najnowszą prognozę na listopad.
Trzymajcie się cieplutko :o)
sobota, 1 września 2012
Maroko - plaże i słodkie far niente :o)
Po pracowitym zwiedzaniu śliczności baśniowego Maroka - czas na wypoczynek i przyjemny relaks nad morzem, a właściwie nad oceanem, który w Agadirze był wyjątkowo ciepły tym razem.
Wiele jest plaż w Maroku i każdy moze wybrać jaką lubi:
Może to nawet byłaby najlepsza opcja w okresie Ramadanu, bowiem wtedy prawdziwe życie zaczyna się dopiero po zmierzchu...
Hotel pasował doskonale do baśniowej atmosfery:
A na deser poczęstujcie się marokańskimi bananami z Tamri, są krótkie i pękate, słodko kwaskowe, wprost nieziemsko pyszne :o)
Cóż....to by było na tyle :o)
Wiele jest plaż w Maroku i każdy moze wybrać jaką lubi:
| Skalistą.... |
| Piaszczystą dla ubogich.... |
| Piaszczystą dla bogatych... |
| Moją plażę hotelową :o)... |
| Albo plażę nocą....w świetle jupiterów :o) |
Może to nawet byłaby najlepsza opcja w okresie Ramadanu, bowiem wtedy prawdziwe życie zaczyna się dopiero po zmierzchu...
| Siedząc na balkonie naszego pokoju, mogliśmy brać udział w tym co działo się poniżej... |
| Aby w końcu się skusić na nocne łażenie wzdłuż nadmorskiej promenady :o) |
| Luksusowa dzielnica nadmorska w Agadirze |
Hotel pasował doskonale do baśniowej atmosfery:
A na deser poczęstujcie się marokańskimi bananami z Tamri, są krótkie i pękate, słodko kwaskowe, wprost nieziemsko pyszne :o)
Cóż....to by było na tyle :o)
Maroko - obiecany ciąg dalszy :o)
Marrakesh jest jakby żywcem wyjęty z baśni Tysiąca i Jednej Nocy. Szalone miasto ożywające wieczorem. Tym razem odwiedziliśmy Maroko w czasie Ramadanu - okresu bardzo ważnego w religii mieszkańców. Jest to rodzaj postu trwającego cały miesiąc, gdzie jeść, pić i palić papierosy można wyłącznie przed wschodem słońca i po jego zachodzie.
Trochę się zastanawialiśmy czy damy radę nie pić ostentacyjnie wody na oczach spragnionych Marokańczyków. I w sumie podczas zwiedzania miast staraliśmy się pić wodę w autokarze lub gdzieś w ukryciu. W hotelu natomiast można było w pełni delektować się pysznymi potrawami w ilościach wręcz bajecznych :o)
Współczułam tylko kelnerom, którzy zmuszeni byli obsługiwać innych, sami będąc głodnymi i nie mogąc wypić w upale łyka wody.
Podziwiałam tych ludzi, którzy w ogóle nic nie pokazywali po sobie, zachowując się ujmująco gościnnie i serdecznie, podając nam czerwone wino do kolacji...
Maroko to wspaniały kraj. Ludzie są tu bardzo gościnni, przyjaźnie nastawieni i otwarci. Mają wspaniałą kuchnię, piękne plaże i ciepły ocean :o)
W Marrakeshu buszowaliśmy dwa dni, zwiedzając zakamarki, sklepiki, urocze dzielnice i oczywiście słynny plac Djemaa el Fna.
Wjeżdżając do Marrakeshu zobaczycie że wszystkie budynki są w kolorze terrakoty, takim trochę ceglastym wpadającym w szary róż. I nie ma zmiłuj :o) Wszyscy mieszkańcy podporządkowują się temu trendowi i tylko nieliczne budynki podobno odważnie się buntują.
Zobaczcie sami:
W Marrakeshu jest wiele ciekawych miejsc; jednym z nich są przepiękne ogrody Majorelle - oaza chłodu i cienia w upalnym mieście. Jest tam pomnik i muzeum poświęcone słynnemu projektantowi mody - Yves Saint Laurentowi. Na pamiątkę zakupiłam poszewkę na poduszkę projektu Mistrza :o)
Jeśli jesteście w Maroku, obowiązkowa jest wizyta w dolinie rzeki Ouriki. To niezwykłe miejsce. Podczas gdy większość widoków w tym kraju to ugory albo stepy, pustkowia - tu mamy szaleństwo roślin i można poczuć się prawie jak w dżungli. Obraz dopełniają wiszące nad rzeką mosty i przedziwne budowle przyklejone do skał.
Z pewnością Waszą uwagę zwrócą też bociany, których pełno wszędzie :o) Mieszkają na murach i dachach, mając w nosie (a właściwie w dziobie :o) że to czasem są stare zabytkowe pałace :o)
Powyżej na zdjęciu jest marokańskie drzewo arganowe, z którego owoców produkuje się słynny olej arganowy nazywany Złotem Maroka. Ma on niezwykłe właściwości zdrowotne i kosmetyczne. Jeśli będziecie w Maroku, koniecznie kupcie zapas!
Orzeszki arganowe są też przysmakiem miejscowych kóz :o)
Tu by się kończyła oficjalna część wycieczki, a teraz.....słodkie nieróbstwo :o)
cdn....
Trochę się zastanawialiśmy czy damy radę nie pić ostentacyjnie wody na oczach spragnionych Marokańczyków. I w sumie podczas zwiedzania miast staraliśmy się pić wodę w autokarze lub gdzieś w ukryciu. W hotelu natomiast można było w pełni delektować się pysznymi potrawami w ilościach wręcz bajecznych :o)
Współczułam tylko kelnerom, którzy zmuszeni byli obsługiwać innych, sami będąc głodnymi i nie mogąc wypić w upale łyka wody.
Podziwiałam tych ludzi, którzy w ogóle nic nie pokazywali po sobie, zachowując się ujmująco gościnnie i serdecznie, podając nam czerwone wino do kolacji...
Maroko to wspaniały kraj. Ludzie są tu bardzo gościnni, przyjaźnie nastawieni i otwarci. Mają wspaniałą kuchnię, piękne plaże i ciepły ocean :o)
W Marrakeshu buszowaliśmy dwa dni, zwiedzając zakamarki, sklepiki, urocze dzielnice i oczywiście słynny plac Djemaa el Fna.
Wjeżdżając do Marrakeshu zobaczycie że wszystkie budynki są w kolorze terrakoty, takim trochę ceglastym wpadającym w szary róż. I nie ma zmiłuj :o) Wszyscy mieszkańcy podporządkowują się temu trendowi i tylko nieliczne budynki podobno odważnie się buntują.
Zobaczcie sami:
| Wjeżdżamy do "czerwonego miasta"... |
| Nawet centrum podporządkowuje się kolorystyce :o) |
| Tradycja miesza się z nowoczesnością. Tutaj roznosiciele wody w tradycyjnych strojach. |
| Arabski rynek czyli suk - co można zrobić ze starych opon.... |
| Zakupy na suku. |
| Szaleństwo lamp...którą wybrać??? |
| Nie mogliśmy się zdecydować...kupiliśmy zatem dwie :o) |
| Plac Djemaa el Fna za dnia... |
| I nocą... |
| Bajeczna roślinność. |
| Prawda że pięknie? |
| W muzeum... |
Jeśli jesteście w Maroku, obowiązkowa jest wizyta w dolinie rzeki Ouriki. To niezwykłe miejsce. Podczas gdy większość widoków w tym kraju to ugory albo stepy, pustkowia - tu mamy szaleństwo roślin i można poczuć się prawie jak w dżungli. Obraz dopełniają wiszące nad rzeką mosty i przedziwne budowle przyklejone do skał.
| Niesamowite, prawda? |
| Praktyczne rozwiązanie: w upale można zanurzyć nogi w wartkim, chłodnym strumieniu :o) |
| Odważycie się? |
| A to nasi "paparazzi" - sprzedawcy biżuterii ścigający nas od postoju do postoju :o) |
Z pewnością Waszą uwagę zwrócą też bociany, których pełno wszędzie :o) Mieszkają na murach i dachach, mając w nosie (a właściwie w dziobie :o) że to czasem są stare zabytkowe pałace :o)
| Mieszkają na murach... |
| ...i chętnie pozują do zdjęć, przybierając niezwykłe pozy :o) |
| Widzieliście kiedyś kozy na drzewach? Witajcie w Maroku :o))) |
Orzeszki arganowe są też przysmakiem miejscowych kóz :o)
Tu by się kończyła oficjalna część wycieczki, a teraz.....słodkie nieróbstwo :o)
cdn....
środa, 29 sierpnia 2012
Magiczne i aromatycznie pachnące Maroko :o)
Cóż, nadszedł czas wypoczynku i wybór padł na piękne i baśniowe Maroko. W tym roku i w lipcu był to dobry kierunek, zapowiadający wrażenia i przygody ale bez atrakcji jakie spotkały ludzi podróżujących do Egiptu, Grecji i Tunezji (problemy z biurami podróży, popsute samoloty itd.)
Chciałam się więc z Wami podzielić wrażeniami z kraju wziętego żywcem z baśni 1001 nocy :o)
Gdzie biała i nowoczesna Casablanca miesza się z ceglastoczerwonym Marrakeshem. Gdzie kozy grasują na drzewach a bociany wieńczą starorzymskie kolumny swoimi gniazdami :o)
Bawcie się dobrze!
Casablanca wyróżnia się wśród innych miast. Jest młoda, prężna i nowoczesna. Jest ładniejsza nawet od Rabatu - stolicy Maroka. Jak sama nazwa wskazuje - w mieście przeważają budynki w białym kolorze.
Jest tam też niezwykły meczet, słynny na całym świecie, trzeci co do wielkości, dedykowany królowi Hassanowi II. Meczet posiada minaret wysoki na 210 metrów, co czyni go najwyższym minaretem na świecie i najwyższą budowlą w Maroku. Posiada też rozsuwany dach i niewiarygodnie piękne zdobienia wewnątrz. Zresztą sami zobaczcie:
Przepiękne są też pałace króla (ma je w kilku miejscach), a w szczególności bogato zdobione bramy.
W Rabacie jest też przebogato zdobione mauzoleum Mohameda V:
Są tu też starorzymskie ruiny miasta z II wieku pne. To niesamowite miejsce nazywa się Volubilis i jak na czasy swojego powstania jest całkiem spore. Są tu piękne mozaiki, baseny, arkady, szerokie ulice, domy.
W następnym odcinku zaproszę Was do ceglastoczerwonego Marrakeshu i doliny Ouriki ....
cdn.....
Chciałam się więc z Wami podzielić wrażeniami z kraju wziętego żywcem z baśni 1001 nocy :o)
Gdzie biała i nowoczesna Casablanca miesza się z ceglastoczerwonym Marrakeshem. Gdzie kozy grasują na drzewach a bociany wieńczą starorzymskie kolumny swoimi gniazdami :o)
Bawcie się dobrze!
| Nowoczesna architektura miejska Casablanci |
| Prywatne wille bogatych mieszkańców - też Casablanca |
| Plaża dla bogatych - Casablanca :o) |
Casablanca wyróżnia się wśród innych miast. Jest młoda, prężna i nowoczesna. Jest ładniejsza nawet od Rabatu - stolicy Maroka. Jak sama nazwa wskazuje - w mieście przeważają budynki w białym kolorze.
Jest tam też niezwykły meczet, słynny na całym świecie, trzeci co do wielkości, dedykowany królowi Hassanowi II. Meczet posiada minaret wysoki na 210 metrów, co czyni go najwyższym minaretem na świecie i najwyższą budowlą w Maroku. Posiada też rozsuwany dach i niewiarygodnie piękne zdobienia wewnątrz. Zresztą sami zobaczcie:
| Widok na całość, wnętrze może pomieścić 25 tysięcy wiernych, dziedziniec następne 80 tysięcy... |
| Przepiękne wnętrza |
| Na podwieszonym balkonie jest miejsce dla kobiet, mężczyźni modlą się na parterze :o) |
| Rozsuwany dach budowli |
| Marokańczycy słyną z koronkowych wzorów w drewnie.... |
| ....i z pięknych mozaik ułożonych z drobnych kamyków i fragmentów ceramicznych. |
Przepiękne są też pałace króla (ma je w kilku miejscach), a w szczególności bogato zdobione bramy.
| Pałac w Fez |
| Fez |
| Pałac w Rabacie |
W Rabacie jest też przebogato zdobione mauzoleum Mohameda V:
| A to już wnętrze mauzoleum sułtana Ismaila w Meknes |
Są tu też starorzymskie ruiny miasta z II wieku pne. To niesamowite miejsce nazywa się Volubilis i jak na czasy swojego powstania jest całkiem spore. Są tu piękne mozaiki, baseny, arkady, szerokie ulice, domy.
| Czy ktoś wie jak się nazywa zwieńczenie kolumny w środku? :o) |
W następnym odcinku zaproszę Was do ceglastoczerwonego Marrakeshu i doliny Ouriki ....
cdn.....
sobota, 7 lipca 2012
Prognoza Feng Shui na lipiec 2012
Opracowuję prognozę, przepraszam was za małe opóźnienie publikacji :o) Nie jest jeszcze skończona, ale na razie zamieszczę to co mam, reszta wkrótce. Zaglądajcie!
Co nas czeka w lipcu 2012?
Lipiec według
chińskiego kalendarza związanego z Feng Shui, rozpoczyna się 6 lipca o godzinie
18:41 (obliczone dla Warszawy) i trwać będzie do 6 sierpnia.
W czerwcu żywioł
Ognia dał nam się we znaki – w postaci burz, wybuchów na Słońcu i mnóstwa
emocji. Niektóre ludzkie działania mogły być przerysowane i przesadzone i mieć
tendencje do wytaczania dział przeciwko komarom :)
Jak przewidywałam,
kierunek południowego wschodu okazał się naprawdę pechowy dla podróżujących, co
zresztą sama sprawdziłam na własnej skórze – o efektach możecie poczytać na
moim blogu :) Trzęsienie ziemi odczuli turyści na Santorini – wyspie. Burze na
północnym zachodzie i zachodzie – tak jak wskazywał wykres – Wielka Brytania
doświadczyła takich burz jakich nie było tam od lat. Padł tam rekord wyładowań
atmosferycznych podczas gdy zwykle takie zjawiska atmosferyczne należą tam do
rzadkości.
Cóż, nawet
zapowiedź upadku biura podróży się sprawdziła – Sky Club i Triada i wielu
zawiedzionych turystów...
Przyjrzymy się
więc jak to będzie w tym miesiącu.
W lipcu panowanie
obejmuje Ogień Yin, który nie jest już tak silnym Ogniem jak w poprzednim
miesiącu. Wygląda więc na to, że burze nie będą już tak silne, ale za to pogoda
może teraz wykazywać sporą zmienność. Pojawią się ochłodzenia na przemian z
ciepłymi dniami. Niestety może to zapowiadać powodzie. Ogień Yin bywa skryty i
podstępny, może oznaczać coś co nastąpi z zaskoczenia albo coś ukrytego.
Niewykluczone że obudzi się jakiś podwodny wulkan, bo wciąż mamy starcie Ognia
miesiąca z Wodą roku. W ludzkich zachowaniach mogą to być też jakieś ukryte
zamiary które wyjdą na jaw i zostaną udaremnione. To sprawia wrażenie jakby
odkryty i udaremniony został jakiś spisek czy zamach. W centrum wykresu Feng
Shui jest teraz energia Ognia, co zapowiada jakieś spektakularne wydarzenia,
może nawet trochę na pokaz, coś medialnego. Może to nawet dotyczyć sprawy
przekazu, mediów, może wywiązać się dyskusja dotycząca mediów w ogóle. Może
znów powrócić sprawa ACTA lub jakaś inna próba kontroli.
Jeśli chodzi o
wydarzenia w poszczególnych kierunkach, uwagę przyciąga kierunek północy w
krajach i na kontynentach. Może tam być poważny problem z jakąś konstrukcją
albo nawet katastrofa budowlana. Jakiś kraj na północnym zachodzie może stać
się areną skandalu seksualnego, może wyjść na jaw jakaś sprawa sprzed lat. Na
północnym wschodzie krajów lub kontynentów może dojść do wybuchu w jakimś
budynku. W ogóle linia północny wschód – południowy zachód wskazuje na jakąś
dynamikę. Być może nastąpi jakaś awaria w samolocie lecącym na tej linii i on
spadnie na budynek? Niewykluczone też jest omyłkowe wystrzelenie jakiegoś
pocisku.
Na Bliskim
Wschodzie wygląda na czasowe uspokojenie się sytuacji, ale bardziej jest to
cisza przed burzą. W sierpniu nie udawałabym się w kierunku południowo
wschodnim, ponieważ bardzo prawdopodobne jest rozpoczęcie jakichś działań
wojennych i pojawienie się zniszczeń.
Ale bądźmy
optymistami, bo generalnie zawsze coś się gdzieś raz czy dwa wydarzy, ale
przecież na co dzień życie jest normalne. Cieszmy się latem i wakacjami i
pozwólmy sobie na więcej romantyzmu. Ten miesiąc będzie wspierać romantyczne
plany i podejmowanie decyzji o byciu ze sobą. Cieszmy się ciepłymi wieczorami
przy pysznym grillu i w miłym towarzystwie.
A co słychać w
poszczególnych częściach naszego domu? Zaraz spojrzymy na wykres...
Kierunek północny – jeśli macie tutaj główne drzwi
lub sypialnię, możecie odczuć problemy w komunikacji z innymi osobami. Jakaś
blokada. Wy powiecie coś w dobrej intencji a ludzie zrozumieją to opacznie i
zrobi się wielka afera. Dlatego uważajcie co mówicie i starajcie się wyrażać
jak najbardziej precyzyjnie. Możecie też mieć wrażenie że wszystko się
sprzysięga przeciwko wam i nieznane siły rzucają wam kłody pod nogi.
Załatwianie ważnych spraw zostawcie na następny miesiąc, teraz tylko stracicie
nerwy i czas. Zdrowotnie – koniecznie pijcie więcej wody mineralnej, bo możecie
doświadczyć problemów z nerkami albo z pęcherzem moczowym. W tym miesiącu to
miejsce generuje blokady na wielu poziomach, może byłoby wskazane iść do
lekarza i przebadać serce, zmierzyć ciśnienie? Te blokady mogą powodować
nasilenie dolegliwości związanych z utrudnieniem przepływu krwi i płynów w
organizmie, a więc żylaki, hemoroidy ale w skrajnych przypadkach nawet jakiś
udar lub zawał. Jeśli jesteście w grupie ryzyka, na wszelki wypadek odwiedźcie
domowego lekarza, jedzcie bardziej dietetycznie, nie przesadzajcie z alkoholem
i mocną kawą. Unikajcie też stresów. Kobietom w ciąży sugerowałabym
przeniesienie się na ten miesiąc ze spaniem w jakieś inne miejsce. W każdym
przypadku, jeśli posiadacie zegar bijący z wahadłem, ale taki napędzany
mechanicznie – może on bardzo mocno poprawić energię tego miejsca. Może stać
gdzieś indziej, ale powinien być tu słyszalny. Możecie też położyć sześć monet
w jakimś naczyniu albo na parapecie. Jeśli w wykresie urodzeniowym domu nie
macie tu trójki albo piątki, możecie także pójść na całość i postawić tu
metalowe okrągłe naczynie napełnione wodą – niewykluczona solidna wygrana. Ale
jeśli nie jesteście pewni jakie macie energie w tym miejscu, poprzestańcie na
postawieniu kilku niebieskich przedmiotów, najlepiej szklanych lub metalowych i
zaokrąglonych.
Jeśli macie tu
biuro – podobnie jak w przypadku mieszkania – mogą piętrzyć się nieoczekiwane
trudności. Klienci mogą zalegać z płatnościami a w skrajnym przypadku możecie
stracić płynność finansową, szczególnie jeśli prowadzicie biuro podróży lub
firmę transportową, ponieważ kierunek północny związany jest z podróżami i z
komunikacją. Poczujecie jakbyście stanęli przed ścianą, będziecie zmęczeni
sytuacją i zniechęceni. Ale przeczekajcie, potem sytuacja się poprawi. Możecie
użyć sześciu monet albo kilku niebieskich przedmiotów – podobnie jak w domu.
Jeśli znacie wykres Feng Shui biura i nie ma tam przeciwwskazań – możecie
postawić tu wodę a nawet małą fontannę. Może to pomóc w rozwiązaniu spraw
finansowych (na przykład jeśli się staracie o jakąś dotację) albo zaowocować
jakąś nagrodą lub wyróżnieniem.
Jednak starajcie
się ważne prace i decyzje odsunąć na następny miesiąc, jeśli to możliwe.
Unikniecie wielu kłopotów i bezsensownych przeszkód.
Kierunek północno wschodni – jeśli tu
przypada wejście do domu albo sypialnia, odczujecie powiew kreatywności i
wreszcie uda wam się rozwiązać wiele kwestii, z którymi zmagaliście się przez
dłuższy czas. W dodatku będą to bardzo nowatorskie, wręcz rewolucyjne
rozwiązania. Będziecie chcieli przewrócić wszystko do góry nogami. Jednym
słowem odczujecie potrzebę zmiany. Trzeba się poddać temu nurtowi. Może czas zmienić
dietę? Albo styl ubierania? Zwróćcie uwagę też na swoje zachowanie, bo możecie
być teraz bardziej porywczy i możecie mieć tendencję do ryzykowania. Uważajcie
trochę bardziej na drodze, bo wasze myśli teraz są w chmurach. To też dobry
czas aby poczytać rozwijające książki i przemyśleć swoje życiowe cele. Jeśli
nie teraz to długo się nie trafi taka okazja – teraz macie wyjątkowo silną
motywację, bo wspiera was Wszechświat! Ale na wszelki wypadek wynieście rzeczy
łatwopalne i wybuchowe z tego rejonu – układ energii może spowodować eksplozję.
Jeśli macie tu
biuro – może to być wyjątkowy okres pod względem kreatywności. Jeśli mieliście
jakieś trudne sprawy lub nie mieliście pomysłu jak rozwiązać pewne kwestie –
teraz jest właściwy czas. Wykorzystajcie te okoliczności na przygotowanie
strategii dla firmy, nowej kampanii reklamowej albo nawet wymyślcie nowy
produkt. W przyszłym miesiącu będzie czas na drobiazgowe rozpisanie projektu i
gromadzenie środków i narzędzi. Jednak teraz jest czas dla pomysłu; co jak wiecie
bywa najtrudniejszą „działką” biznesu. Wykorzystajcie daną wam szansę. Zróbcie
burzę mózgów.
Po dalszy ciąg zapraszam na stronę prognozy i przepowiednie Feng Shui
Subskrybuj:
Posty (Atom)