Translate

piątek, 7 grudnia 2012

Wielki horoskop Mistrza Raymonda Lo na Rok Węża 2013

Przetłumaczyłam dla Was horoskop napisany przez Mistrza Raymonda Lo. Dowiecie się co czeka Was, Wasze firmy i biznes jak również światową gospodarkę.
Rok Węża 2013 - horoskop

Miłego czytania!

Instrukcja obsługi końca świata 2012 :)

Otóż.....koniec świata został odwołany. Nie znaczy to że ogrom żywiołu Wody niesionej wraz z grudniem i Rokiem Smoka przejdzie bezszelestnie....Doczekamy się rekordowych opadów śniegu i deszczu, będzie nam trochę melancholijnie, ale spokojnie, damy radę!

Garść porad jak przetrwać ten czas i wykorzystać go jak najlepiej - znajdziecie na mojej stronie z przepowiedniami Feng Shui

Miłego czytania!

sobota, 10 listopada 2012

Tajemnicza choroba Putina

Ostatnio w mediach możemy przeczytać i usłyszeć o tajemniczej chorobie Putina, a przynajmniej o podejrzeniach że pan prezydent może być chory.
Jeśli spojrzymy na astrologiczny wykres Putina, zobaczymy wiele niepokojących znaków, wskazujących że te doniesienia mogą być niestety prawdziwe....

Krótką analizę Ba Zi (Cztery Filary Przeznaczenia) opisującą tę sprawę, możecie znaleźć na mojej stronie poświęconej konsultacjom Feng Shui i Ba Zi

Zapraszam!

Z kolei w dziale nowości i przepowiedni Feng Shui poczytacie najnowszą prognozę na listopad.

Trzymajcie się cieplutko :o)

sobota, 1 września 2012

Maroko - plaże i słodkie far niente :o)

Po pracowitym zwiedzaniu śliczności baśniowego Maroka - czas na wypoczynek i przyjemny relaks nad morzem, a właściwie nad oceanem, który w Agadirze był wyjątkowo ciepły tym razem.

Wiele jest plaż w Maroku i każdy moze wybrać jaką lubi:

Skalistą....

Piaszczystą dla ubogich....

Piaszczystą dla bogatych...

Moją plażę hotelową :o)...

Albo plażę nocą....w świetle jupiterów :o)

Może to nawet byłaby najlepsza opcja w okresie Ramadanu, bowiem wtedy prawdziwe życie zaczyna się dopiero po zmierzchu...

Siedząc na balkonie naszego pokoju, mogliśmy brać udział w tym co działo się poniżej...

Aby w końcu się skusić na nocne łażenie wzdłuż nadmorskiej promenady :o)

Luksusowa dzielnica nadmorska w Agadirze

Hotel pasował doskonale do baśniowej atmosfery:



A na deser poczęstujcie się marokańskimi bananami z Tamri, są krótkie i pękate, słodko kwaskowe, wprost nieziemsko pyszne :o)


Cóż....to by było na tyle :o)

Maroko - obiecany ciąg dalszy :o)

Marrakesh jest jakby żywcem wyjęty z baśni Tysiąca i Jednej Nocy. Szalone miasto ożywające wieczorem. Tym razem odwiedziliśmy Maroko w czasie Ramadanu - okresu bardzo ważnego w religii mieszkańców. Jest to rodzaj postu trwającego cały miesiąc, gdzie jeść, pić i palić papierosy można wyłącznie przed wschodem słońca i po jego zachodzie.
Trochę się zastanawialiśmy czy damy radę nie pić ostentacyjnie wody na oczach spragnionych Marokańczyków. I w sumie podczas zwiedzania miast staraliśmy się pić wodę w autokarze lub gdzieś w ukryciu. W hotelu natomiast można było w pełni delektować się pysznymi potrawami w ilościach wręcz bajecznych :o)
Współczułam tylko kelnerom, którzy zmuszeni byli obsługiwać innych, sami będąc głodnymi i nie mogąc wypić w upale łyka wody.
Podziwiałam tych ludzi, którzy w ogóle nic nie pokazywali po sobie, zachowując się ujmująco gościnnie i serdecznie, podając nam czerwone wino do kolacji...

Maroko to wspaniały kraj. Ludzie są tu bardzo gościnni, przyjaźnie nastawieni i otwarci. Mają wspaniałą kuchnię, piękne plaże i ciepły ocean :o)
W Marrakeshu buszowaliśmy dwa dni, zwiedzając zakamarki, sklepiki, urocze dzielnice i oczywiście słynny plac Djemaa el Fna.

Wjeżdżając do Marrakeshu zobaczycie że wszystkie budynki są w kolorze terrakoty, takim trochę ceglastym wpadającym w szary róż. I nie ma zmiłuj :o)  Wszyscy mieszkańcy podporządkowują się temu trendowi i tylko nieliczne budynki podobno odważnie się buntują.

Zobaczcie sami:

Wjeżdżamy do "czerwonego miasta"...

Nawet centrum podporządkowuje się kolorystyce :o)
Tradycja miesza się z nowoczesnością. Tutaj roznosiciele wody w tradycyjnych strojach.

Arabski rynek czyli suk - co można zrobić ze starych opon....

 
Zakupy na suku.
Szaleństwo lamp...którą wybrać???
Nie mogliśmy się zdecydować...kupiliśmy zatem dwie :o)

Plac Djemaa el Fna za dnia...

I nocą...
W Marrakeshu jest wiele ciekawych miejsc; jednym z nich są przepiękne ogrody Majorelle - oaza chłodu i cienia w upalnym mieście. Jest tam pomnik i muzeum poświęcone słynnemu projektantowi mody - Yves Saint Laurentowi. Na pamiątkę zakupiłam poszewkę na poduszkę projektu Mistrza :o)

Bajeczna roślinność.


Prawda że pięknie?
W muzeum...

Jeśli jesteście w Maroku, obowiązkowa jest wizyta w dolinie rzeki Ouriki. To niezwykłe miejsce. Podczas gdy większość widoków w tym kraju to ugory albo stepy, pustkowia - tu mamy szaleństwo roślin i można poczuć się prawie jak w dżungli. Obraz dopełniają wiszące nad rzeką mosty i przedziwne budowle przyklejone do skał.

Niesamowite, prawda?

Praktyczne rozwiązanie: w upale można zanurzyć nogi w wartkim, chłodnym strumieniu :o)

Odważycie się?

A to nasi "paparazzi" - sprzedawcy biżuterii ścigający nas od postoju do postoju :o)


Z pewnością Waszą uwagę zwrócą też bociany, których pełno wszędzie :o) Mieszkają na murach i dachach, mając w nosie (a właściwie w dziobie :o) że to czasem są stare zabytkowe pałace :o)

Mieszkają na murach...

...i chętnie pozują do zdjęć, przybierając niezwykłe pozy :o)

Widzieliście kiedyś kozy na drzewach? Witajcie w Maroku :o)))
Powyżej na zdjęciu jest marokańskie drzewo arganowe, z którego owoców produkuje się słynny olej arganowy nazywany Złotem Maroka. Ma on niezwykłe właściwości zdrowotne i kosmetyczne. Jeśli będziecie w Maroku, koniecznie kupcie zapas!

Orzeszki arganowe są też przysmakiem miejscowych kóz :o)

Tu by się kończyła oficjalna część wycieczki, a teraz.....słodkie nieróbstwo :o)

cdn....

środa, 29 sierpnia 2012

Magiczne i aromatycznie pachnące Maroko :o)

Cóż, nadszedł czas wypoczynku i wybór padł na piękne i baśniowe Maroko. W tym roku i w lipcu był to dobry kierunek, zapowiadający wrażenia i przygody ale bez atrakcji jakie spotkały ludzi podróżujących do Egiptu, Grecji i Tunezji (problemy z biurami podróży, popsute samoloty itd.)

Chciałam się więc z Wami podzielić wrażeniami z kraju wziętego żywcem z baśni 1001 nocy :o)
Gdzie biała i nowoczesna Casablanca miesza się z ceglastoczerwonym Marrakeshem. Gdzie kozy grasują na drzewach a bociany wieńczą starorzymskie kolumny swoimi gniazdami :o)

Bawcie się dobrze!

Nowoczesna architektura miejska Casablanci
Prywatne wille bogatych mieszkańców - też Casablanca



Plaża dla bogatych - Casablanca :o)

 Casablanca wyróżnia się wśród innych miast. Jest młoda, prężna i nowoczesna. Jest ładniejsza nawet od Rabatu - stolicy Maroka. Jak sama nazwa wskazuje - w mieście przeważają budynki w białym kolorze.

Jest tam też niezwykły meczet, słynny na całym świecie, trzeci co do wielkości, dedykowany królowi Hassanowi II. Meczet posiada minaret wysoki na 210 metrów, co czyni go najwyższym minaretem na świecie i najwyższą budowlą w Maroku. Posiada też rozsuwany dach i niewiarygodnie piękne zdobienia wewnątrz. Zresztą sami zobaczcie:

Widok na całość, wnętrze może pomieścić 25 tysięcy wiernych, dziedziniec następne 80 tysięcy...  

Przepiękne wnętrza

Na podwieszonym balkonie jest miejsce dla kobiet, mężczyźni modlą się na parterze :o)

Rozsuwany dach budowli

Marokańczycy słyną z koronkowych wzorów w drewnie....

....i z pięknych mozaik ułożonych z drobnych kamyków i fragmentów ceramicznych.

Przepiękne są też pałace króla (ma je w kilku miejscach), a w szczególności bogato zdobione bramy.


Pałac w Fez
 
Fez
Pałac w Rabacie

W Rabacie jest też przebogato zdobione mauzoleum Mohameda V:




A to już wnętrze mauzoleum sułtana Ismaila w Meknes

Są tu też starorzymskie ruiny miasta z II wieku pne. To niesamowite miejsce nazywa się Volubilis i jak na czasy swojego powstania jest całkiem spore. Są tu piękne mozaiki, baseny, arkady, szerokie ulice, domy.

Czy ktoś wie jak się nazywa zwieńczenie kolumny w środku? :o)

W następnym odcinku zaproszę Was do ceglastoczerwonego Marrakeshu i doliny Ouriki ....
cdn.....

sobota, 7 lipca 2012

Prognoza Feng Shui na lipiec 2012

Opracowuję prognozę, przepraszam was za małe opóźnienie publikacji :o) Nie jest jeszcze skończona, ale na razie zamieszczę to co mam, reszta wkrótce. Zaglądajcie!


Co nas czeka w lipcu 2012?

Lipiec według chińskiego kalendarza związanego z Feng Shui, rozpoczyna się 6 lipca o godzinie 18:41 (obliczone dla Warszawy) i trwać będzie do 6 sierpnia.
W czerwcu żywioł Ognia dał nam się we znaki – w postaci burz, wybuchów na Słońcu i mnóstwa emocji. Niektóre ludzkie działania mogły być przerysowane i przesadzone i mieć tendencje do wytaczania dział przeciwko komarom :)
Jak przewidywałam, kierunek południowego wschodu okazał się naprawdę pechowy dla podróżujących, co zresztą sama sprawdziłam na własnej skórze – o efektach możecie poczytać na moim blogu :) Trzęsienie ziemi odczuli turyści na Santorini – wyspie. Burze na północnym zachodzie i zachodzie – tak jak wskazywał wykres – Wielka Brytania doświadczyła takich burz jakich nie było tam od lat. Padł tam rekord wyładowań atmosferycznych podczas gdy zwykle takie zjawiska atmosferyczne należą tam do rzadkości.
Cóż, nawet zapowiedź upadku biura podróży się sprawdziła – Sky Club i Triada i wielu zawiedzionych turystów...
Przyjrzymy się więc jak to będzie w tym miesiącu.
W lipcu panowanie obejmuje Ogień Yin, który nie jest już tak silnym Ogniem jak w poprzednim miesiącu. Wygląda więc na to, że burze nie będą już tak silne, ale za to pogoda może teraz wykazywać sporą zmienność. Pojawią się ochłodzenia na przemian z ciepłymi dniami. Niestety może to zapowiadać powodzie. Ogień Yin bywa skryty i podstępny, może oznaczać coś co nastąpi z zaskoczenia albo coś ukrytego. Niewykluczone że obudzi się jakiś podwodny wulkan, bo wciąż mamy starcie Ognia miesiąca z Wodą roku. W ludzkich zachowaniach mogą to być też jakieś ukryte zamiary które wyjdą na jaw i zostaną udaremnione. To sprawia wrażenie jakby odkryty i udaremniony został jakiś spisek czy zamach. W centrum wykresu Feng Shui jest teraz energia Ognia, co zapowiada jakieś spektakularne wydarzenia, może nawet trochę na pokaz, coś medialnego. Może to nawet dotyczyć sprawy przekazu, mediów, może wywiązać się dyskusja dotycząca mediów w ogóle. Może znów powrócić sprawa ACTA lub jakaś inna próba kontroli.
Jeśli chodzi o wydarzenia w poszczególnych kierunkach, uwagę przyciąga kierunek północy w krajach i na kontynentach. Może tam być poważny problem z jakąś konstrukcją albo nawet katastrofa budowlana. Jakiś kraj na północnym zachodzie może stać się areną skandalu seksualnego, może wyjść na jaw jakaś sprawa sprzed lat. Na północnym wschodzie krajów lub kontynentów może dojść do wybuchu w jakimś budynku. W ogóle linia północny wschód – południowy zachód wskazuje na jakąś dynamikę. Być może nastąpi jakaś awaria w samolocie lecącym na tej linii i on spadnie na budynek? Niewykluczone też jest omyłkowe wystrzelenie jakiegoś pocisku.
Na Bliskim Wschodzie wygląda na czasowe uspokojenie się sytuacji, ale bardziej jest to cisza przed burzą. W sierpniu nie udawałabym się w kierunku południowo wschodnim, ponieważ bardzo prawdopodobne jest rozpoczęcie jakichś działań wojennych i pojawienie się zniszczeń.
Ale bądźmy optymistami, bo generalnie zawsze coś się gdzieś raz czy dwa wydarzy, ale przecież na co dzień życie jest normalne. Cieszmy się latem i wakacjami i pozwólmy sobie na więcej romantyzmu. Ten miesiąc będzie wspierać romantyczne plany i podejmowanie decyzji o byciu ze sobą. Cieszmy się ciepłymi wieczorami przy pysznym grillu i w miłym towarzystwie.

A co słychać w poszczególnych częściach naszego domu? Zaraz spojrzymy na wykres...

Kierunek północny – jeśli macie tutaj główne drzwi lub sypialnię, możecie odczuć problemy w komunikacji z innymi osobami. Jakaś blokada. Wy powiecie coś w dobrej intencji a ludzie zrozumieją to opacznie i zrobi się wielka afera. Dlatego uważajcie co mówicie i starajcie się wyrażać jak najbardziej precyzyjnie. Możecie też mieć wrażenie że wszystko się sprzysięga przeciwko wam i nieznane siły rzucają wam kłody pod nogi. Załatwianie ważnych spraw zostawcie na następny miesiąc, teraz tylko stracicie nerwy i czas. Zdrowotnie – koniecznie pijcie więcej wody mineralnej, bo możecie doświadczyć problemów z nerkami albo z pęcherzem moczowym. W tym miesiącu to miejsce generuje blokady na wielu poziomach, może byłoby wskazane iść do lekarza i przebadać serce, zmierzyć ciśnienie? Te blokady mogą powodować nasilenie dolegliwości związanych z utrudnieniem przepływu krwi i płynów w organizmie, a więc żylaki, hemoroidy ale w skrajnych przypadkach nawet jakiś udar lub zawał. Jeśli jesteście w grupie ryzyka, na wszelki wypadek odwiedźcie domowego lekarza, jedzcie bardziej dietetycznie, nie przesadzajcie z alkoholem i mocną kawą. Unikajcie też stresów. Kobietom w ciąży sugerowałabym przeniesienie się na ten miesiąc ze spaniem w jakieś inne miejsce. W każdym przypadku, jeśli posiadacie zegar bijący z wahadłem, ale taki napędzany mechanicznie – może on bardzo mocno poprawić energię tego miejsca. Może stać gdzieś indziej, ale powinien być tu słyszalny. Możecie też położyć sześć monet w jakimś naczyniu albo na parapecie. Jeśli w wykresie urodzeniowym domu nie macie tu trójki albo piątki, możecie także pójść na całość i postawić tu metalowe okrągłe naczynie napełnione wodą – niewykluczona solidna wygrana. Ale jeśli nie jesteście pewni jakie macie energie w tym miejscu, poprzestańcie na postawieniu kilku niebieskich przedmiotów, najlepiej szklanych lub metalowych i zaokrąglonych.
Jeśli macie tu biuro – podobnie jak w przypadku mieszkania – mogą piętrzyć się nieoczekiwane trudności. Klienci mogą zalegać z płatnościami a w skrajnym przypadku możecie stracić płynność finansową, szczególnie jeśli prowadzicie biuro podróży lub firmę transportową, ponieważ kierunek północny związany jest z podróżami i z komunikacją. Poczujecie jakbyście stanęli przed ścianą, będziecie zmęczeni sytuacją i zniechęceni. Ale przeczekajcie, potem sytuacja się poprawi. Możecie użyć sześciu monet albo kilku niebieskich przedmiotów – podobnie jak w domu. Jeśli znacie wykres Feng Shui biura i nie ma tam przeciwwskazań – możecie postawić tu wodę a nawet małą fontannę. Może to pomóc w rozwiązaniu spraw finansowych (na przykład jeśli się staracie o jakąś dotację) albo zaowocować jakąś nagrodą lub wyróżnieniem.
Jednak starajcie się ważne prace i decyzje odsunąć na następny miesiąc, jeśli to możliwe. Unikniecie wielu kłopotów i bezsensownych przeszkód.

Kierunek północno wschodni – jeśli tu przypada wejście do domu albo sypialnia, odczujecie powiew kreatywności i wreszcie uda wam się rozwiązać wiele kwestii, z którymi zmagaliście się przez dłuższy czas. W dodatku będą to bardzo nowatorskie, wręcz rewolucyjne rozwiązania. Będziecie chcieli przewrócić wszystko do góry nogami. Jednym słowem odczujecie potrzebę zmiany. Trzeba się poddać temu nurtowi. Może czas zmienić dietę? Albo styl ubierania? Zwróćcie uwagę też na swoje zachowanie, bo możecie być teraz bardziej porywczy i możecie mieć tendencję do ryzykowania. Uważajcie trochę bardziej na drodze, bo wasze myśli teraz są w chmurach. To też dobry czas aby poczytać rozwijające książki i przemyśleć swoje życiowe cele. Jeśli nie teraz to długo się nie trafi taka okazja – teraz macie wyjątkowo silną motywację, bo wspiera was Wszechświat! Ale na wszelki wypadek wynieście rzeczy łatwopalne i wybuchowe z tego rejonu – układ energii może spowodować eksplozję.
Jeśli macie tu biuro – może to być wyjątkowy okres pod względem kreatywności. Jeśli mieliście jakieś trudne sprawy lub nie mieliście pomysłu jak rozwiązać pewne kwestie – teraz jest właściwy czas. Wykorzystajcie te okoliczności na przygotowanie strategii dla firmy, nowej kampanii reklamowej albo nawet wymyślcie nowy produkt. W przyszłym miesiącu będzie czas na drobiazgowe rozpisanie projektu i gromadzenie środków i narzędzi. Jednak teraz jest czas dla pomysłu; co jak wiecie bywa najtrudniejszą „działką” biznesu. Wykorzystajcie daną wam szansę. Zróbcie burzę mózgów.

Po dalszy ciąg zapraszam na stronę prognozy i przepowiednie Feng Shui